Kto wie co to jest
Futurama to zapewne kojaży cały wątek pomiedzy Fry'em i Lilą. Dziś po raz drugi oglądałem trzecią serie... i coś mi się urodziło w głowie... że moge się przyrównac do niego (Fry'a)... a Lile do... mniejsza z tym.
Po obejzeniu sceny z
"Parasites Lost" stwierdziłem jakim durniem i żałosnym facetem jestem (szczególnie jeżeli chodzi o cala "Tą sprawe"). Natomiast po zfragemncie
"Time Keeps on Slippin'" zastanawiam się czy kiedykolwiek sam sie dowiem co spowodowało to że ona chodz przez chwile "straciła głowe"... i chciałbym chodź przez chwile wiedzieć jakim cudem...
No ale - "happy endy" są tylko w glupich filmach.
"The nuber You diall crashed into a planet - please note of that"
"Did You think that oxygen grow on trees ?"