Googlujac za własna ksywa można ciekawych rzeczy się dowiedzieć... ale chyba najlepiej jest jak odnajdujesz jakies linki z przed lat i po pewnym czasie doznajesz "ataku" wspomnień.
Dwa pliczki tekstowe, w których zbierały się kawały z IRCowego kanału #webcity.pl tudzież usłyszanych / wypowiedzianych na ulicy, w pubie etc trafiły dziś mi do ręki:
http://r1.zso10.gliwice.pl/~t0mcioo/fortune.webcity-pl.txt
http://r1.zso10.gliwice.pl/~t0mcioo/txt.txt
Podobna sytuacje miałem pare dni temu jak gdzieś w czeluściach dysku odnalazłem twórczość kumpla z klatki z rodzinnego miasta i przez blisko 20 min czytałem chyba najbardziej pozytywnie poronioną twórczosc jaką ktokolwiek mógł napisac.